01.10.2018

Podsumowanie września 2018 i plany na październik


Dzień dobry w poniedziałek!

Za nami pierwszy miesiąc nowego roku szkolnego. Pożegnaliśmy lato, które tego roku było wyjątkowo piękne, przywitaliśmy za to jesień. Nawet studenci muszą się powoli przyzwyczajać do szarej rzeczywistości. Ale hej, nie jest tak źle - może i szybciej robi się ciemno, może i jest zimno i mokro, ale za to czekają nas długie wieczory z czymś dobrym do picia, ciepłym kocem i ciekawą książką w ręce! To ma swój urok. A skoro już o "nowym początku" mowa, opowiem Wam, jak minął mi wrzesień...

TAK BYŁO WE WRZEŚNIU...

Przyznaję bez bicia - kryzys czytelniczy nadal się mnie trzyma, choć mam wrażenie, że już słabnie. W minionych tygodniach udało mi się przeczytać zaledwie dwie książki. Ich tytuły to:

1. Wielki Gatsby F. Scotta Fitzgeralda (recenzja);
2. Dama Kameliowa Aleksandra Dumasa (recenzja).

Niby ubogo, ale i tak udało mi się spełnić w 2/3 swoje plany na wrzesień.

Najlepszą książką września zostaje Dama Kameliowa Aleksandra Dumasa. To jedna z tych powieści, które udowadniają, że klasyka wcale nie musi być nudna ani trudna w odbiorze. Dumas stworzył przepiękną - pod każdym względem! - historię miłosną, od której po prostu nie można się oderwać.

Największe rozczarowanie ostatnich tygodni to Wielki Gatsby F. Scotta Fitzgeralda. Na mało której pozycji udaje mi się zawieść tak, jak na tej. Ubolewam nad tym bardzo, bo tematyka jest świetna i można było z tego zrobić kawał naprawdę dobrej literatury. Niestety jednak - nie wyszło, przynajmniej w moim odczuciu. Czytało mi się źle, całość wydawała się ciągnąć w nieskończoność. Co ciekawe, ekranizacja tej książki to zupełnie inna bajka, oglądało się ją super.

Najczęściej czytanym przez Was wpisem jest recenzja Wielkiego Gatsby'ego F. Scotta Fitzgeralda.

Na Facebooku zebrało się już 240 osób lubiących Internetową biblioteczkę i 243 obserwatorów strony.

A TAK BĘDZIE W PAŹDZIERNIKU...

Nie mówcie tego nikomu, ale... Na śmierć zapomniałam, że powinnam była iść w sobotę do biblioteki, żeby móc zrobić plany na najbliższe tygodnie. Dlatego też jestem w stanie powiedzieć tylko tyle, że już niedługo będziecie mogli przeczytać, co sądzę o:

1. Kliencie Johna Grishama;
2. Opowieści Podręcznej Margaret Atwood.

Co jeszcze wydarzy się na blogu w październiku? Pojęcia nie mam, wyjdzie w praniu ;) 

Ode mnie na dziś to tyle. Teraz Wasza kolej. W komentarzach podzielcie się ze mną tym, jak minął Wam pierwszy powakacyjny miesiąc. Ile książek przeczytaliście? Która pomogła ukoić Wam żal po pożegnaniu lata, a która wręcz przeciwnie - dobiła Was? Jeśli nie jesteście molami książkowymi, to może zajmujecie się czymś innym, ale równie ciekawym? Opowiedzcie mi o tym!

Podoba Wam się Internetowa biblioteczka? Chcecie być na bieżąco z tym, co tu się dzieje? Nie zapomnijcie polubić fanpage'a.

6 komentarzy:

  1. książka "Wielki Gatsby" wciąż czeka w kolejce do czytania, mam nadzieję, że niebawem po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Dama Kameliowa" to przepiękna książka! Zgadzam się, że klasyka absolutnie nie jest nudna! Ja z racji studiów właśnie wracam do czytania rosyjskich pisarzy! Mogę polecić Ci szczerze "Ciemne aleje" Iwana Bunina! To krótka forma opowiadań w głównej mierze o nieszczęśliwej miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie w przypadku książek nie liczy się ilość, ale jakość. Wolę przeczytać jedną naprawdę dobrą, niż dziesięć słabych.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz - nawet krytykę, ważne, by była ona konstruktywna (nie podoba mi się + powód poważniejszy niż 'bo nie'). Chcesz, bym odwiedziła Twoją stronę? Wysil się i napisz sensowny komentarz.