12.07.2015

Sopot ponownie zaatakowali książkomaniacy - czyli tak było na "A może nad morze? Z książką"

Zdjęcie z bloga Co warto czytać?

Hej hej!

Czy pamiętacie post sprzed roku, w którym opowiadałam Wam o pewnym spotkaniu moli książkowych? Albo ten, w którym pisałam Wam, że zbliża się kolejna edycja tego wydarzenia?
No to zgadnijcie co. Tak, dobrze myślicie. Spotkanie już się odbyło, a ja chcę podzielić się z Wami wrażeniami.

Tym razem zlot był przygotowywany przez cztery blogerki: Beatę, Bookfę, Aleksandrę i Dofi. Tradycyjnym już miejscem spotkania była sopocka Zatoka Sztuki. Wczoraj jednak spotkaliśmy się na pierwszym piętrze, w Sali Morskiej.

Zmiana sali, w której odbywała się cała impreza, jest bardzo ważną kwestią, której nie można pominąć. Wiedzcie bowiem, że w zeszłym roku, pomimo naprawdę fajnej atmosfery, mieliśmy liczne problemy z tym, by porozmawiać w gronie szerszym niż to, przy którym udało nam się zająć miejsce. W tym roku natomiast, z racji tego, że byliśmy w pomieszczeniu sami, możliwości przemieszczania się i integracji między wszystkimi uczestnikami znacząco wzrosły.

Jak co roku uczestnicy otrzymali w prezencie torbę pełną książek ufundowanych przez wiele wydawnictw - między innymi Prószyńskiego i S-kę, Novae Res czy Oficynkę. Zorganizowana została również wymiana - każdy uczestnik, który przyniósł przynajmniej jedną książkę, mógł ją wymienić na inną. Oczywiście, książki były również rozdawane w ramach nagród w różnego rodzaju losowaniach czy konkursach. Jeśli mowa o konkursach - braliśmy udział w quizie. Organizatorki pokazały nam, że ich pomysłowość nie maleje. O ile w zeszłym roku stanęliśmy przed zadaniem rozpoznawania podobizn autorów  i już to sprawiło nam problemy, o tyle teraz było jeszcze ciężej. Podzieleni uprzednio na grupy dostaliśmy kartki z pięćdziesięcioma zdjęciami okładek, a naszym zadaniem było odgadnąć tytuły i autorów książek. 

Uczestnicy spotkania przyczynili się też do "robienia dobra". Tegoroczna edycja wydarzenia wiązała się bowiem z akcją na rzecz pierwszego hospicjum na Pomorzu, znajdującego się w Gdyni. Razem zebraliśmy dla maluchów całkiem pokaźną biblioteczkę, złożoną z pięknie wydanej literatury dziecięcej i młodzieżowej.

Oprócz blogerów i komentatorów blogów książkowych, w inicjatywie wzięli udział także ludzie pióra. W Sopocie obecni byli między innymi: Anna Klejzerowicz, Karol Kłos, Alek Rogoziński, Agnieszka Szczepańska, Barbara Piórkowska i Anna Sakowicz. Także książki tych autorów były "do zgarnięcia", a kto chciał, mógł poprosić również o autograf.

Przez cały czas trwania spotkania przy stole toczyły się ożywione rozmowy, o książkach, ale i nie tylko. To doskonała okazja do tego, by zobaczyć się z tymi, których poznaliśmy rok temu lub nawet wcześniej, a także, by poznać osoby, które zdecydowały się przyjechać na zlot po raz pierwszy. Mogliśmy też skosztować pyszności takich jak babeczki czy owoce, a także zamówić danie obiadowe - plakietki przyczepione do bluzek uprawniały nas do uzyskania 20% rabatu.

Posiedziała z nami też Ania prowadząca Blog jak malowany, która ze względu na swoją pasję "atakowała" chętnych aparatem fotograficznym* ;)

Organizatorkom i uczestnikom spotkania chciałabym podziękować za wspaniale spędzony czas! Mam nadzieję, że będzie nam dane zobaczyć się w takim gronie jeszcze niejeden raz i będzie tak samo fajnie. 

A jeśli chodzi o łupy, do domu wróciłam wczoraj z takimi nabytkami... 

Tutaj jeszcze dedykacja....


* Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak się bawiliśmy, zapraszam do przejrzenia zdjęć na profilu pana Karola Kłosa i innych, pooznaczanych na fotografiach osób, a także do czytania innych relacji, bo mam nadzieję, że nie będę jedyną, która takową napisała.

14 komentarzy:

  1. Potwierdzam. Atmosfera była wspaniała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet moja mama - która mnie przecież tylko przywiozła i odebrała - powiedziała, że "woooow, tam jak się wchodziło, to taką fajną energią biło!" :D

      Usuń
    2. Każdy pewnie trochę tej energii zabrał ze sobą do domu. :) Ja czułam się jak na haju. ;)

      Usuń
    3. Ja nadal trochę się tak czuję :D

      Usuń
  2. Daria, bez NAS wszystkich nie byłoby tego spotkania :) Spotkanie w jednym miejscu tylu wspaniałych ludzi jak Ty czy ja (he he he) to coś cudownego. Szkoda, że czas tak szybko nam zleciał, bo ja mam spory niedosyt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej mieć niedosyt niż dość! :D

      Usuń
  3. Było wspaniale :) po prostu :) już czekam na kolejne spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że miałyście okazję się spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne spotkanie. Miło spędzić czas w gronie osób, które mają tę samą pasję. A odgadywanie okładek - bardzo fajne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na myśl o quizie boję się tego, co może nas czekać w przyszłym roku :D

      Usuń
  6. Spotkanie sprawia wrażenie tak udanego, że aż pozazdrościłam:)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie zazdrość - przyjeżdżaj na kolejne ;)

      Usuń

Drogi Czytelniku!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz - nawet krytykę, ważne, by była ona konstruktywna (nie podoba mi się + powód poważniejszy niż 'bo nie'). Chcesz, bym odwiedziła Twoją stronę? Wysil się i napisz sensowny komentarz.