24.03.2015

Gabriela Zapolska "Moralność pani Dulskiej"

Zdjęcie znalezione na Google Grafika

Autor: Gabriela Zapolska
Tytuł: Moralność pani Dulskiej
Tytuł oryginału: Moralność pani Dulskiej
Wydawnictwo: Akant Ltd.
Tłumaczenie: nie dotyczy
Cena: brak informacji
Liczba stron: 287

Oby tylko ludzie nie gadali...

Aniela Dulska jest kobietą, która przeraźliwie boi się skandali i ludzkiego gadulstwa. Dlatego dba, by w jej domu nie działo się nic, co mogliby w niepożądany sposób skomentować sąsiedzi. Wydawać by się mogło, że jej działania odnoszą spodziewany skutek. Niestety, okazuje się, że syn kobiety, mający skłonności do hulaszczego trybu życia, szykuje matce niespodziankę, którą niezmiernie trudno będzie zamieść pod dywan...

Choćbyśmy nie wiem jak się starali, zacofanie będzie siedziało we wnętrzu każdego z nas i nigdy się stamtąd nie wyniesie. Jak świat światem ludzie bali się, że na światło dzienne wyjdą ich prywatne brudy, żeby się broń Boże nie wydało, że wcale nie są tacy idealni, za jakich starali się uchodzić. I tego podejścia nie zmieni nikt i nic, żaden postęp cywilizacyjny, żadna zmieniająca się wraz z upływem czasu mentalność ludzka. 

Tę prawidłowość zaobserwowała również Gabriela Zapolska i postanowiła wykorzystać ją do stworzenia satyry na naturę ludzi. Satyry, która nigdy się nie zdezaktualizuje, do której zawsze będzie można zajrzeć i wyciągnąć nigdy nietracące na wartości wnioski. Udało jej się to znakomicie.

Sytuacja przedstawiona w Moralności pani Dulskiej właściwie nie jest jakaś zaskakująca. Nawet i dzisiaj możemy natknąć się na kobietę, niekoniecznie nawet starszą, dla której najważniejsza będzie nieposzlakowana opinia wśród znajomych i obcych jej osób. I takiej kobiecie może się przytrafić coś, co tą reputacją mocno zachwieje, nawet jeśli stanie się to głównie w oczach samej - spanikowanej - zainteresowanej. Uważam, że taki zabieg, celowe zdecydowanie się na opisanie czegoś, co bez trudu da się zaobserwować w świecie rzeczywistym, a nie tylko na kartach powieści, jest świetny. Nadaje całości utworu takiej... realności. Nawet powiedziałabym, że lekkości, bo chyba lżej się czyta o czymś, co możemy sobie wyobrazić, chociaż domyślać się, co się w takiej sytuacji czuje.

Sam język, którym posługiwała się Zapolska, również dopasowany jest do tematyki dramatu. Jeśli chcecie przeczytać coś, nad czym trzeba się pogłowić, poszukajcie czegoś innego. Autorka Moralności... bowiem wykłada wszystko jak kawę na ławę. Żadnego lania wody, domyślania się, niezrozumiałych kwestii. Jest krótko, zwięźle i na temat. Na tyle prosto, że jak się ma czas, to całość spokojnie da się pochłonąć w może dwie godziny. Zwykle nie lubię takich króciutkich, banalnych książeczek, ale jednak w tym przypadku się zakochałam.

Być może mam specyficzne poczucie humoru, ale fakt jest faktem: podczas lektury niejednokrotnie miałam ochotę wybuchnąć dzikim śmiechem. Bawiło mnie postępowanie Dulskiej. Śmieszyło mnie, jak radziła sobie z synem, który miał zupełnie inne zapatrywania na świat i życie. Ach, jakie to wszystko było cudowne!

Bohaterowie również zostali wykreowani z należytą starannością. Jak wspominałam wyżej - cudowna, słodka i zabawna w swoim kołtuństwie Aniela. Fantastyczny, stawiający się syn. Nawet Felicjan, którego równie dobrze mogłoby nie być, bo jego rola została ograniczona do takiego minimum, że autentycznie się zapominało, że ktoś taki jest, miał swój urok.

Czy wspomniałam już, że natrafiłam na wydanie z piękną okładką i drukiem tak ogromnym, że większego w żadnej innej książce nie widziałam? Poważnie, kiedy zamknęłam tom, wszystko, na co patrzyłam, wydawało mi się zmniejszone. Maciupeńkie.

Tu się nie da inaczej, trzeba wystawić...
Najwyższą notę. Nie mam za co odjąć nawet połowy gwiazdki, wszystko było rewelacyjne. Oby więcej takich tytułów wpadało mi w ręce! 

6 komentarzy:

  1. Klasyka! Kto teraz czyta i lubi klasykę? Jestem pod wielkim wrażeniem twojej recenzji!

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo osób jednak po klasykę sięga, więc nie zrobiłam niczego super ;)

      Usuń
  2. O, mój ulubiony dramat... Samo przesłanie wydaje się być nadal aktualne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sądzę, że przesłanie jest nadal aktualne ;)

      Usuń
  3. Czytałam dawno temu w liceum, podobała mi się ta książka i powinnam po nią sięgnąć ponownie dla przypomnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chyba do niej będę czasem wracać ;)

      Usuń

Drogi Czytelniku!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz - nawet krytykę, ważne, by była ona konstruktywna (nie podoba mi się + powód poważniejszy niż 'bo nie'). Chcesz, bym odwiedziła Twoją stronę? Wysil się i napisz sensowny komentarz.