30.09.2014

TOP 5: najważniejsze książki mojego życia


Zdjęcie znalezione na Google Grafika

Cześć!

Długo siedziałam i zastanawiałam się, o czym napisać w ostatnim poście zaplanowanym na wrzesień - nie zdążyłam przeczytać książki, więc automatycznie pomysł na wpis uciekł. I wymyśliłam coś bardzo prostego, ale fajnego.
Zazwyczaj nie patrzę przychylnie na wszelkiego rodzaju zabawy i łańcuszki, które - jak już się pojawią - czają się na człowieka w każdym kącie Facebooka. Aż do momentu, kiedy moim oczom ukazało się wyzwanie: wymień 10 najważniejszych dla ciebie książek. Oczywiście - kiedy sama zostałam nominowana, kilka razy odmówiłam udziału, twierdząc, że to jest za trudne do zrobienia, że czytam zbyt wiele, by wybrać z całą pewnością kilka tych absolutnie najlepszych. Po czasie jednak pomyślałam - cholera, dlaczego chociaż nie spróbować, nie zrobić przeglądu tego, co miałam w rękach? Bardzo łatwo jest przecież wskazać te pozycje, które były kompletnymi porażkami, więc na odwrót - jest trochę ciężej, ale jakby się zastanowić, to... da się. Podumałam jakiś czas, po czym opublikowałam swój ranking na tablicy. A dziś przedstawię go szerszej publiczności, czyli Wam. Tym bardziej, że znowu go trochę zmodyfikowałam, przede wszystkim - zmieniając liczbę z 10 na 5. Przed Wami...

5 najważniejszych książek mojego życia

Zdjęcie znalezione na Google Grafika

Harry Potter i Kamień Filozoficzny to książka szczególna, wyjątkowa, taka, której mogę nie lubić, mogę ją po latach uznać za głupią, ale sentyment do niej będę miała zawsze. Bo to właśnie ona była pierwszą pozycją, jaką za dzieciaka przeczytałam samodzielnie. To jej zawdzięczam wejście do magicznego świata literatury, miłość do tych prostokątów składających się z ogromnej ilości papieru.

Zdjęcie znalezione na Google Grafika

Tak, to prawda. Dziś zachowanie rudowłosej Ani mnie denerwuje, ale kiedy byłam małą dziewczynką, perypetie tej sierotki przysporzyły mi sporo radości. A wesołe, fajne dzieciństwo jest ponoć bardzo ważne dla każdego człowieka. W sumie - prawda, nie ma jak dobry start. Tak więc, jakiego stanowiska nie miałabym na temat powieści Montgomery dzisiaj, na pewno nie mogę zapomnieć o tym, że kiedyś zrobiła ona dla mnie dużo dobrego.

Zdjęcie znalezione na Google Grafika

Jakże bym mogła na tej liście nie umieścić losów Pollyanny? Zawdzięczam jej ważną rzecz: ta fikcyjna postać nauczyła mnie, że zawsze, w każdej sytuacji trzeba przynajmniej spróbować znaleźć coś, z czego można się cieszyć. To bardzo pomaga w życiu codziennym, sprawia, że człowiek nie jest tak markotny. 

Zdjęcie znalezione na Google Grafika

Dzięki Jodi Picoult i jej dziele Bez mojej zgody w moim życiu zaczął się okres czytania publikacji o cięższej, życiowej tematyce. Nie wyobrażam sobie przejścia obok takich lektur obojętnie, bez emocji, bez zastanowienia się nad danym problemem. A ja lubię, jak mnie autor na chwilę zatrzyma i każe pomyśleć.

Zdjęcie znalezione na Google Grafika

Ktoś mógłby powiedzieć: ale zaraz, dlaczego kryminał miałby być jedną z najważniejszych książek czyjegoś życia? Przecież ani nie zmusza do przemyślenia własnego systemu wartości, ani nie zostaje z nami na dłużej, kompletnie nic. Ale robi coś innego. Czytając skomplikowaną, jeśli chodzi o fabułę, historię z - przykładowo - morderstwem w tle, automatycznie zastanawiamy się, kto zabił, prawda? Wytężamy umysł, by domyślić się rozwiązania. Bardzo lubię takie zadania. No i Morderstwo w Orient Expressie to pierwszy kryminał, który przeczytałam. I od niego zaczęła się moja fascynacja tym gatunkiem. Bo to właśnie on pociąga mnie najbardziej.

A jakie książki spełniły szczególną rolę w Waszym życiu?

12 komentarzy:

  1. Patrząc na Twoją listę nasuwa mi się kilka myśli: 1. Harry obowiązkowo! 2. Przy Ani z Zielonego Wzgórza zasypiałam z nosem w książce. 3. Morderstwo w Orient Expressie było dla mnie niestety mocno średnie :( Ale w końcu chyba o to chodzi, żebyśmy wszyscy mieli różne gusta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to sprawia, że jest ciekawie ;)

      Usuń
  2. Harry Potter i u mnie króluje! :0
    Z listy czytałam jeszcze "Anie z Zielonego Wzgórza", ale niezbyt dobrze pamiętam tę pozycję i jakoś nie wiążę jej specjalnie z moim życiem ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie jeszcze książki są dla Ciebie szczególnie ważne? :)

      Usuń
  3. A ja nie cenię sobie żadnej z pozycji, o których wspomniałaś :( Chyba najmocniej zapadło mi w pamięć "Just Listen" autorstwa Sarah Dessen. I "Szkice piórkiem" Andrzeja Bobkowskiego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Harry był i u mnie :-) Zresztą... u kogo nie był? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam Anię z Zielonego Wzgórza i Morderstwo w Orient Expressie. Jednak nie jestem w stanie podać tylko kilku książek, które wpłynęły na moje życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, to bardzo trudne zadanie, wiem. Ale jakby się dłużej zastanowić, to może byś dała radę ;)

      Usuń
  6. Z wyżej wymienionych książek żadna mnie nigdy nie ujęła. Natomiast 5 książek, które miały dla mnie wielkie znaczenie, to: "Bajki - samograjki" Brzechwy (na niej nauczyłem się czytać), "Władca pierścieni" Tolkiena, "Schody Strudlhofu" von Doderera, "Dzwon Islandii" Laxnessa i "Błogosławieństwo ziemi" Hamsuna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, nie czytałam żadnej z tych pozycji.

      Usuń

Drogi Czytelniku!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz - nawet krytykę, ważne, by była ona konstruktywna (nie podoba mi się + powód poważniejszy niż 'bo nie'). Chcesz, bym odwiedziła Twoją stronę? Wysil się i napisz sensowny komentarz.