22.05.2014

John Boyne "Chłopiec w pasiastej piżamie"

Zdjęcie znalezione na Google Grafika

Autor: John Boyne
Tytuł: Chłopiec w pasiastej piżamie
Tytuł oryginału: The Boy in the Striped Pyjamas
Wydawnictwo: Replika
Tłumaczenie: Paweł Łopatka
Cena: 29,90 zł
Liczba stron: 200

Patrząc na wojnę oczami dziecka...

Dziewięcioletni Bruno to syn niemieckiego komendanta. Wraz z rodziną żyje spokojnie i szczęśliwie w ukochanym domu w Berlinie. Do czasu. Pewnego dnia po powrocie ze szkoły chłopiec zastaje pokojówkę pakującą jego rzeczy. Niebawem wszyscy przeprowadzają się do Oświęcimia. Brunonowi zmiana otoczenia zdecydowanie nie przypadła do gustu. Z czasem jednak poznaje chłopca urodzonego w ten sam dzień, w tym samym miesiącu, tego samego roku co on. Dzieci zaprzyjaźniają się, choć główny bohater nie zdaje sobie sprawy, że tak naprawdę żyją w zupełnie innych światach...

Czy to możliwe, by o tak okrutnym okresie w dziejach ludzkości jaką jest II wojna światowa ktoś napisał powieść lekką, którą czyta się z przyjemnością? Irlandzki pisarz John Boyne udowadnia nam, że tak.

Chłopiec w pasiastej piżamie to tytuł, który prześladował mnie długo. Co i rusz spotykałam ludzi, którzy się zachwycali tą pozycją. Nigdy nie sprawdziłam, jakiej tematyki dotyka. Po prostu postanowiłam, że przeczytam, sprawdzę, może też zwariuję, też pokocham ten twór Boyne’a. 

Kiedy jakieś 2-3 dni temu zaczęłam lekturę, już od pierwszej kartki na mojej twarzy zaczął kwitnąć uśmiech. Tak właściwie - pojawił się on po moim zapoznaniu się z opisem na tylnej okładce. Uwielbiam czytać o II wojnie światowej, o tym, jak traktowano wtedy Żydów. Nie wiem czemu, ale mnie to fascynuje. A cała ta historia widziana oczami dziecka? Nigdy wcześniej nie miałam okazji trafić na taką publikację. Stwierdziłam więc, że to po prostu musi być dobre.

Nie pomyliłam się. Całość napisana została zaskakująco - jak na tę tematykę - przystępnym i przyjemnym stylem. To nie jest kolejna publikacja stricte naukowa, podająca jedynie suche fakty, z którymi nie można dyskutować, których nie można podważać. To cudowna opowieść o więzi między dwójką młodych ludzi, którzy nigdy nie powinni się poznać, a już na pewno - przywiązywać się do siebie.

Ujął mnie kontrast między Brunem a Szmulem. Ten pierwszy - żyje i nie ma świadomości zła, które dzieje się na świecie. Naiwnie wierzy, że za ogrodzeniem ludzie żyją normalnie. I ten drugi - który zna brutalną prawdę i sam jest jej ofiarą. 

Nie mam pojęcia, nie potrafię powiedzieć, kiedy minęło mi te 200 stron. Całkowicie wsiąknęłam w świat wykreowany przez autora i szczerze mówiąc musiałam się na siłę z niego wyrywać. Nawet trochę żałuję, że nie jest to opasły tom, choć może to w tym urok właśnie? Nie wiem. Ale jest naprawdę rewelacyjnie.

Chyba nie będziecie zdziwieni, że dziś...
Wystawiam maksymalną ocenę. Nie miałabym serca zabierać tej jednej gwiazdki za zbyt małą objętość, nie dzisiaj – gdybym to zrobiła, tylko bym się wygłupiła. Polecam każdemu, kto jest ciekawy, jak masakrę II wojny światowej odbierało dziecko. Naprawdę warto się przekonać.

10 komentarzy:

  1. O, muszę powiedzieć, że 5 gwiazdek to tutaj rzadkość:). To musi coś znaczyć. Ciekawe, czy ta relacja nosi cechy autentyczności, innymi słowy, czy jest wiarygodna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to rzadkość ;) Mnie bardzo ciężko zadowolić. Ale to dobrze, przynajmniej nie jest to blog, na którym tęcza wylewa się z każdego kąta.
      Wydaje mi się, że autentyczność trudno ocenić, bo nie ma chyba innych książek, tym bardziej opartych na faktach, z punktu widzenia dzieci na II wojnę światową.

      Usuń
    2. Są :) Polecam Ci "Dzieciństwo w pasiakach" Bartnikowskiego. To bardzo przejmująca, wzruszająca książka o chłopcu wywiezionym do Oświęcimia. Autor tej książki przebywał jako dziecko w Oświęcimiu i opisał to, co widział i przeżył.
      Twoją recenzję przeczytałam z przyjemnością, bo na blogach rzadko pojawiają się recenzje książek obozowych :)

      Usuń
    3. O, dziękuję za polecenie, na pewno wykorzystam!

      Usuń
  2. Oglądałam film, nie wiedziałam, że jest taka książka! Dzięki, że mi to uświadomiłaś :) Ekranizacja doprowadziła mnie do łez, naprawdę piękna historia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem nadrabiaj zaległości książkowe ;)

      Usuń
  3. Ja także oglądałam film najpierw. Był piękny, poruszający i wstrząsający. To jeden z tych filmów, po których wrażenia zostają mi na bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc zdecydowanie muszę obejrzeć, ale to kiedy indziej ;)

      Usuń
  4. Nie czytałam, ale widziałam film, na którym się po prostu rozpłakałam... Kiedyś książkę przeczytam na pewno, bo jest tego warta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już to zrobisz, podziel się wrażeniami ;)

      Usuń

Drogi Czytelniku!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz - nawet krytykę, ważne, by była ona konstruktywna (nie podoba mi się + powód poważniejszy niż 'bo nie'). Chcesz, bym odwiedziła Twoją stronę? Wysil się i napisz sensowny komentarz.