05.04.2014

Paulo Coelho "Alchemik"

Zdjęcie znalezione na Google Grafika

Autor: Paulo Coelho
Tytuł: Alchemik
Tytuł oryginału: O Alquimista
Wydawnictwo: Drzewo Babel
Tłumaczenie: Basia Stępień i Andrzej Kowalski
Cena: 30 zł
Liczba stron: 211

W pogoni za marzeniami...

Santiago ma szesnaście lat. Pobierał nauki w seminarium, gdyż jego rodzice chcieli uczynić z niego księdza, co przyniosłoby dumę prostej rodzinie. Sam jednak wkrótce podjął inną decyzję. Z miłości do podróżowania i chęci poznawania świata postanowił zostać pasterzem. Podczas jednej z wielu wędrówek, kiedy za jedynych towarzyszy miał owce, dwukrotnie nawiedza go dziwny sen o Egipcie i ukrytym gdzieś w nim skarbie. Młodzieniec postanawia go odnaleźć. W czasie podróży musi pokonać wiele przeciwności losu...

Z Coelho miałam do tej pory do czynienia tylko raz - przy okazji czytania Weroniki postanawiającej umrzeć. Jak być może pamiętacie, nie mam z tej styczności z autorem dobrych wspomnień. Początkowo postanowiłam sobie, że już nigdy po żadną książkę jego autorstwa nie sięgnę. Później jednak założyłam tego bloga i pomyślałam, że skreślanie człowieka po jednej kiepsko napisanej pozycji nie jest najmądrzejszym posunięciem. Dlatego też postanowiłam próbować dalej. 

Nie ma szczególnego powodu, dla którego przy okazji ostatniej wizyty w bibliotece wypożyczyłam właśnie Alchemika. Ot, ten tytuł wpadł mi w oko, więc go wzięłam. Pamiętając poprzednie rozczarowanie, zaczynałam czytać z sercem w gardle i - już na starcie - z nie najlepszym nastawieniem.

Przez kilkanaście pierwszych stron byłam mile zaskoczona. Stwierdziłam nawet, że jest dobrze i podoba mi się, a opinię o tym autorze wydałam zbyt pochopnie. Ale później...

Później euforia opadła. Wprawdzie nadal byłam oczarowana tematyką powieści, a i kilka cytatów wpadło mi w oko, jednak... Znowu męczy mnie uczucie, że z historii o czymś świetnym, o czym lubię czytać, wyszła historia o czymś świetnym, o czym lubię czytać, ale za to beznadziejnie napisana. Jej akcja rozwijała się bardzo wolno, co spowodowało, że zaczęłam o niej myśleć w kategorii mdłe jak nieposolone ziemniaki.

Czytało się bardzo szybko, nawet nie wiem, kiedy minęło mi te ponad 200 stron, ale to wszystko we mnie wlatywało, by zaraz wylecieć i nie zostawić po sobie śladu. Łapałam się na tym, że mojej uwadze umykają dosyć ważne dla całości szczegóły, ale przedmiot dzisiejszego wpisu męczył mnie tak bardzo, że raczej nie zawracałam sobie głowy tym, by do pewnych kwestii wrócić. 

Inna rzecz to to, że Coelho najwyraźniej lubi w swoich dziełach używać wielkich słów i odnosić się do religii. O ile to pierwsze mi nie przeszkadza - choć w przypadku tego faceta wychodzi to śmiesznie - o tyle drugie sprawia zazwyczaj, że nóż w kieszeni mi się otwiera. Zwyczajnie nie lubię wpychania wszędzie Boga, cudów i tak dalej. No bo po co to robić, skoro można inaczej?

Tak więc dzisiaj...
Dzisiaj, kochani, jest bardzo słabo. Minimalnie lepiej niż poprzednio, ale nadal tego pisarza nie lubię. Alchemika ratuje tylko to, że mimo żółwiego tempa akcji czyta się szybko, a i przesłanie jest dobre. Cała reszta mnie osobiście załamała. Nawet te fajne cytaty, które faktycznie mi się spodobały, ale podobnie jak cała reszta już mi się wymknęły z głowy. Cóż, najwyraźniej nie były one znowu takie cudowne.

10 komentarzy:

  1. Książkę czytałem w gimnazjum, kilka lat temu. Wtedy uważałem, że to wybitne dzieło, pełne prawd i wartości. Teraz ta powieść, jak i sam autor, stracił w moich oczach dużo - te Jego prawdy są oczywiste, nieraz płytkie, aczkolwiek uważam, że są to dobre pozycje dla niewymagających bądź dla osób, które szukają lekkich powieści w sam raz na leniwe popołudnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo prawdy i wartości tam są, ale... opisane zbyt prosto i nudno.

      Usuń
  2. Zbyt wiele przetartych, pustych frazesów. Pana Coelho nie lubię i raczej nie polubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coelho bazuje na oczywistych prawdach, które czasem upiększa w odpowiedni język,a miliony osób na świecie szaleje na jego punkcie, nie zdając sobie sprawy, że sami mogliby taką książkę napisać ;) Jedyną książkę która lubię to zbiór myśli i sentencji o życiu i miłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym, że upiększa te prawdy...

      Usuń
  4. Czytałam tę pozycję dwa razy i nie żałuję. Za każdym razem odkrywam ją na nowo - całe piękno " Alchemika". ;) Pozdrawiam, Marcelina
    marcelinaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, jestem zaskoczona, ale oczywiście szanuję Twoje zdanie ;)

      Usuń
  5. A ja byłą zachwycona Alchemikiem. Fakt, czytałam ją w gimnazjum, ale ta książka podniosła mnie bardzo na duchu i mile ja wspominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób w wieku gimnazjalnym się zachwyca tym autorem. A że miłe wspominasz tę książkę - dzieje się tak najpewniej za sprawą sentymentu.

      Usuń

Drogi Czytelniku!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz - nawet krytykę, ważne, by była ona konstruktywna (nie podoba mi się + powód poważniejszy niż 'bo nie'). Chcesz, bym odwiedziła Twoją stronę? Wysil się i napisz sensowny komentarz.