08.07.2013

Agatha Christie "Morderstwo w Orient Expressie"

Zdjęcie znalezione na Google Grafika

Autor: Agatha Christie
Tytuł: Morderstwo w Orient Expressie
Tytuł oryginału: Murder on the Orient Express
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Tłumaczenie: Anna Wiśniewska-Walczyk
Cena: 24,90 zł
Liczba stron: 263

Kiedy wśród nas czai się morderca...


Czasami jeden szczegół może zmienić wszystko. Przykładowo zachorowanie na grypę powoduje, że nie możemy iść na zaplanowane wcześniej spotkanie z przyjaciółmi. Zdarza się, że jedno zdarzenie zmienia nie tylko ciąg dalszych wydarzeń, ale i ich wagę. Tak jak stało się to w przypadku Herkulesa Poirota wracającego z Azji do Europy po rozwiązaniu jednej z wielu zagadek kryminalnych. To właśnie wtedy Orient Express, pociąg, którym podróżował, ugrzązł w zaspie śnieżnej. To właśnie w nocy podczas tego wymuszonego postoju jeden z pasażerów kolei pada ofiarą morderstwa. Tej nocy podróż do Europy przestaje być zwykłą podróżą. Staje się kolejnym dochodzeniem, próbą wyłapania sprawcy...

Jakie uczucia towarzyszą człowiekowi, kiedy ten znajduje się w obszarze niebezpieczeństwa? Czy trudno jest złapać mordercę ukrywającego się w pociągu? Dlaczego w ogóle doszło do tego incydentu? I najważniejsze - czy zabójca nadal jest na miejscu zdarzenia? Tego wszystkiego dowiadujemy się, czytając Morderstwo w Orient Expressie.

Najlepsze, co jest w dziełach Christie, to wodzenie za nos czytelnika - kiedy wskazane nam poszlaki pozwalają na domysły, kto mógł zabić, zaraz pojawia się kolejna kwestia, która poddaje nasz typ w wątpliwość. I tak naprawdę do samego końca nie możemy być pewni, jaka jest prawidłowa odpowiedź. Odpowiedź, która zazwyczaj jest zaskakująca.

Sama tę powieść - a wspomnę, że była to pierwsza książka tej autorki, która wpadła w moje ręce - dosłownie połknęłam. Wczułam się tak, że musiałam siłą się oderwać i zostawić trochę na potem - w 2-3 godziny przeczytałam jakieś 170 stron. Nie muszę chyba mówić, że szczęka opadła mi z wrażenia, kiedy został odkryty morderca? Naprawdę, takiego zakończenia się nie spodziewałam.

Jak generalnie nie przepadam za klasyką jakąkolwiek - no dobra, lubię połączenie czerni i bieli - tak dzieła Agathy, włącznie z tym, o którym dziś Wam piszę, to klasyka, którą sobie ukochałam. Klasyka, z którą trzeba choć spróbować się poznać...

Morderstwo w Orient Expressie otrzymuje...
Cztery gwiazdki - pozycja bardzo dobra. Dlaczego nie pięć? Bo ja wymagająca jestem, mało która pozycja uzyskuje u mnie miano absolutnie rewelacyjnej.

1 komentarz:

  1. Czy dobrze jest być wymagającym? Zależy od punktu widzenia. Lecz nim się po prostu jest i nie można ot, tak sobie przestać:-))))))))).

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz - nawet krytykę, ważne, by była ona konstruktywna (nie podoba mi się + powód poważniejszy niż 'bo nie'). Chcesz, bym odwiedziła Twoją stronę? Wysil się i napisz sensowny komentarz.